Ålandspannkaka

Piątek to przedostatni dzień na kempingu Degersand i na Alandach. Ranek przywitał nas deszczem, dużo biwakujących zwinęło swoje obozy. Nasza cierpliwość została wynagrodzona, po południu pojawiło się piękne słońce. Zrobiłem dłuższy trening, Garmin podpowiedział trasę-pętlę przez leśne dukty. Co ciekawe, trafiłem na dzikobiwakujacych Polaków w VW California. Musze przyznać, że miejscówkę wybrali tak aby na nikogo nie trafić, a tu taki zonk 😂 Po powrocie … Czytaj dalej Ålandspannkaka

Degersand

Trzy dni w Marienhamn szybko nam minęły. Czas na zmianę pola. Nasz wybór padł na Degersand camping w rejonie Eckerö. To zachodni kraniec archipelago, położony ok 40km od stolicy. Wyjechaliśmy późno, korzystając z późnej godziny wymeldowania – to chyba standard w skandynawskich kempingach. Przejazd poszedł nam sprawnie, dzięki temu po rozbiciu namiotu i ustawieniu przyczepy mogliśmy zaplanować wycieczkę. Pojechaliśmy Disco na północ z zamiarem przetestowania … Czytaj dalej Degersand

Nåtö

Poniedziałek zapowiadał się deszczowo, mieliśmy okienko pogodowe tylko pomiędzy 9-14. Trzeba było skorzystać👍 Zaliczyłem rundkę biegiem wokół Mariehamn, aby za chwilę wyruszyć z całą ferajną na wycieczkę rowerową. Zaczęliśmy od żaglowca Pommeren z 1903. To jedyny taki 4masztowiec zachowany w oryginalnym stanie na świecie. Pogoda nie zachęcała do dłuższych wycieczek, mimo to, udało nam się zrobić ciekawą pętlę. Po powrocie zabrałem się za szykowanie lokalnej … Czytaj dalej Nåtö

Mariehamn

Dawno tak wcześnie nie wstawaliśmy, do tego na urlopie😱 Emi profilaktycznie zasnęła w samochodzie, aby być gotową na wyjazd zarządzony na 6:45. Obóz zwinięty zgodnie z planem👍 Wyjechaliśmy w punkt! Do przejechania mieliśmy 100km do portu Kappelskär na północ od Sztokholmu. Stamtąd liniami Finnlines do Langas – na wyspach Alandzkich. Nasz Jantar zrobił wrażenie, ale z finskim promem Finnsirous przegrał rywalizację… ten pomieści 1100 pasażerów, … Czytaj dalej Mariehamn

Nystekt Strömming

Umowa to umowa, dzień zaczęliśmy od pytania do dzieci – co dziś zwiedzamy😎 Antek wybrał Muzeum Techniki Tekniska Museet Emilka Abba Museet. Uzupełniliśmy listę o: Ula – 79&Park (kręcono tam szwedzkie Love is blind) Basia Ratusz+Pałac królewski, Mariaberget (punkt widokowy) Kastellhomlen (wyspa z widokiem na żaglowce), ja z kolei zgłosiłem Nystekt Strömming (najlepsze śledzie w bułce w Sztokholmie). To wszystko do zrobienia rowerami! Wychodziło pod … Czytaj dalej Nystekt Strömming

22lata pod obcasem

Dzień zaczęliśmy spokojnie, mieliśmy czas na wymeldowanie do 12, postanowiliśmy skorzystać jeszcze z infrastruktury kempingu i dobrej pogody. Sam poszedłem biegać i kąpać się w jeziorze. Woda była krystalicznie czysta i w miarę ciepła jak na Szwecję. Kemping opuściliśmy chwilę przed południem udając się w kierunku Motali. Naszym celem był kanał Gotykski – zbudowany na początku XIX wieku szlak wodny, (192km) przecinający Szwecję, łączący dwa … Czytaj dalej 22lata pod obcasem

Vadstena

Dziś noc była cieplejsza, jest progres😎 Mogliśmy też skorzystać z bogatej infrastruktury pola, jest tu wszystko co potrzebne biwakującym, prawdziwy luksus! Co ciekawe łazienki są koedukacyjne😱 Basia zwróciła uwagę, że jeden Szwed zignorował kolejkę, postanowiliśmy nauczyć się po szwedzku „Pan tu nie stał”. Po śniadaniu i porannym bieganiu umówiliśmy się na wycieczkę rowerową. Za cel obrałyśmy klify Omberg, wychodzi 26km w jedną stronę, sporo, wiadomo … Czytaj dalej Vadstena

Jezioro Wetter

Dzień zaczęliśmy późno, pogoda nie zachęcała do wczesnego wstawania. Nasze pole kempingowe za dnia prezentowało się równie malowniczo jak w nocy 😉 Postanowiliśmy odwiedzić lokalną atrakcję Ales Stenar. To szwedzkie Stonehenge. Nie wiadomo w jakim celu ustawiono głazy. Kształtem przypominają łódź i wskazują wschód/zachód podczas przesileń. Nie ustalono też daty powstania, szacują że mogło to być ok. 1000 do 1400 lat temu za czasów Wikingów. … Czytaj dalej Jezioro Wetter

Unity Jantar

Pierwszy dzień podróży to trasa z domu do Świnoujścia i dalej nowoczesnym promem Unity Jantar (Polsca) do Ystad. Pierwszy etap poszedł nam wyjątkowo sprawnie, dzięki temu że wyjeżdżamy we wtorek, ruch był zdecydowanie mniejszy. Odprawa poszła bardzo sprawnie (15min) po chwili mogliśmy wjeżdżać na pokład. Nasz zestaw trafił razem z tirami, dodatkowo mili panowie z obsługi pozwolili podłączyć przyczepę pod zasilanie 230v👍 Byliśmy pod wrażeniem … Czytaj dalej Unity Jantar

Finisz

W Górzyńcu wypiliśmy herbatę, odpoczęliśmy chwilę i ruszyliśmy w stronę Wysokiego Kamienia. Minęliśmy też jednego przejsciowicza, który postanowił tu skończyć. Decyzja o tyle dobra, że podejście pod Wysoki Kamień jest wymagające (622m przewyższenia), tym bardziej po 124km. Mijaliśmy fajną miejscówkę na nocleg – Zbójeckie Skały, wisiały tam 4 „kokony” hamaki pod wiatą. O 6:30 zameldowaliśmy się na szczycie Wysokiego Kamienia, trafiliśmy akurat na wschód słońca. … Czytaj dalej Finisz

Goduszyn – Górzyniec

Goduszyn to nasz ulubiony punkt kontrolny. Nie zawiedli nas i tym razem. Kawa i słodkie zrobiła robotę. Ucięliśmy sobie też pogawędkę z osobami, które od wielu lat organizują tu punkt. Dowiedzieliśmy się, że już 300osob zrezygnowało (z1000). Chwilę później dotarł Tobias, z którym regularnie mijamy się przez ostatnie 30km. Jesteśmy pełni podziwu z Jego umiejętności w nawigowaniu. Idzie pierwszy raz, do tego sam, z klasyczną … Czytaj dalej Goduszyn – Górzyniec

Perła Zachodu

Ciepła kolacja na Górze Szybowcowej dobrze nam zrobiła. Pognaliśmy w stronę Perły Zachodu, aż tu nagle zatrzymuje nas policja, tajniak! Wypytał co to za impreza, powiedział że sąsiedzi się skarżą. Zaproponowałem rozwiązanie, mógłby nas podrzucić do granicy lasu, wtedy byłoby bezpiecznie. Pan policjant stwierdził, że zawieźć nas może co najwyżej na dołek, ale kawę byśmy dostali i ciepłą podłogę😂 Wolimy nasz paśnik. Aktualnie jesteśmy na … Czytaj dalej Perła Zachodu

Non-inclusive

Prosto z Janowic udaliśmy się na nasz urokliwy nocleg, po drodze idwiedzajaz pizzerię czynną o 4:00AM😱 oraz sklep, gdzie zaopatrzyliśmy się w towar pierwszej potrzeby na kolejne 30km (przed nami odcinek bez możliwości zamówienia jedzenia czy zakupów) Nasz Paśnik pełen wygód był na swoim miejscu. Pospaliśmy całe dwie godziny👌 teraz jemy śniadanko, pijemy kawę i w drogę. Startujemy z 61.km, szykuje się dobry dzień. Czytaj dalej Non-inclusive