Mariehamn

Dawno tak wcześnie nie wstawaliśmy, do tego na urlopie😱 Emi profilaktycznie zasnęła w samochodzie, aby być gotową na wyjazd zarządzony na 6:45. Obóz zwinięty zgodnie z planem👍 Wyjechaliśmy w punkt! Do przejechania mieliśmy 100km do portu Kappelskär na północ od Sztokholmu. Stamtąd liniami Finnlines do Langas – na wyspach Alandzkich. Nasz Jantar zrobił wrażenie, ale z finskim promem Finnsirous przegrał rywalizację… ten pomieści 1100 pasażerów, 5100m lini załadunkowej dla samochodów. Jest luksus

Po 4h dopływamy do celu. Zmieniamy czas na fiński (+ 1) i wyruszamy w stronę stolicy Mariehamn.

Widać, że wyspy Alandzkie są dobrze przygotowane pod aktywną turystykę, sporo rowerzystów, żeglarzy i kajakarzy. Będzie co planować. Skończył się tu właśnie RockFestival. Trafiliśmy na malowniczy kemping z miejscówką tuż przy plaży.

Lokalne piwo😉

Położenie ma plusy i minusy, niby dzień długi, słońce zachodzi o 23.00, ale od wody chłodno. Chowamy się do przyczepy na wieczór. Trzeba zrewanżować się Basi w Hitsterze!

23:35

Dodaj komentarz