Umowa to umowa, dzień zaczęliśmy od pytania do dzieci – co dziś zwiedzamy😎 Antek wybrał Muzeum Techniki Tekniska Museet Emilka Abba Museet. Uzupełniliśmy listę o: Ula – 79&Park (kręcono tam szwedzkie Love is blind) Basia Ratusz+Pałac królewski, Mariaberget (punkt widokowy) Kastellhomlen (wyspa z widokiem na żaglowce), ja z kolei zgłosiłem Nystekt Strömming (najlepsze śledzie w bułce w Sztokholmie). To wszystko do zrobienia rowerami! Wychodziło pod 40km, ale zasugerowałem, że możemy wykorzystać tramwaje wodne SL. Wyruszyliśmy z lekką obsuwą chwilę przed 11😉
Po kilku kilometrach trafiła nam się awaria. W Uli rowerze odpadła środa mocująca oś w przednim kole, dobrze że w porę to zauważyła… Wróciłem się sprawdzić czy gdzieś nie leży na trasie, ale to szukanie igły w stogu siana. Kombinowaliśmy z innymi śrubami, zacząłem rozglądać się za porzuconymi rowerami. Z ciekawości zapytałem wujka g o najbliższy serwis rowerowy. Voila, 600m dalej, otwarty w sobotę💪
Chwilę później rower był już naprawiony, sympatyczny pan nie chciał przyjąć zapłaty. Dziękujemy, szybciutko wysłałem opinię z maksymalną oceną.



Kolejny punkt na naszej marszrucie to Mariaberget punkt widokowy. Jak to z punktami widokowymi, trzeba było się trochę wspiąć, widoki rekompensowały wysiłek👍



Następnie przejechałyśmy przez Stare Miasto Gamla Stan



Wyspa Kastellholmen




Niestety intensywny harmonogram i długa kolejka do nie pozwoliły nam zwiedzić Abba museet Trzeba tu wrócić 😉




Na kemping przyjechaliśmy po 19.00. Szybka kolacja i szykujemy się do wczesnego wyjazdu. Musimy zdążyć na prom! Trzymajcie kciuki.
Chwalimy pomysł ze zwiedzaniem Sztokholmu rowerami. Miasto jest pod tym kątem bardzo dobrze przygotowane, tylko korzystać!