Nåtö

Poniedziałek zapowiadał się deszczowo, mieliśmy okienko pogodowe tylko pomiędzy 9-14. Trzeba było skorzystać👍 Zaliczyłem rundkę biegiem wokół Mariehamn, aby za chwilę wyruszyć z całą ferajną na wycieczkę rowerową. Zaczęliśmy od żaglowca Pommeren z 1903. To jedyny taki 4masztowiec zachowany w oryginalnym stanie na świecie.

Pogoda nie zachęcała do dłuższych wycieczek, mimo to, udało nam się zrobić ciekawą pętlę.

Po powrocie zabrałem się za szykowanie lokalnej potrawy, makaron ze śledziem po alandzku😀

Voila!

Dzień kończymy przy grach planszowych, Antkowi się podoba, bo cały czas wygrywa…

Wtorek z kolei zapowiadał się słonecznie, można było szykować się na coś dłuższego😀

Po obowiązkowej rundce biegania ruszyliśmy na południe. Jechaliśmy mało uczęszczaną drogą łączącą mniejsze wyspy groblami przejeżdżając przez wioskę Nåtö.

Kusi😉

Jest tutaj bardzo malowniczo, szlaki nie są oblegane. Idealne miejsce pod rower.

Oto kilka zdjęć Basi, które potwierdzają tezę😉

Póki co mamy status quo. Antek wygrał ze mną w szachy😭 Siadamy do wirusa.

Dodaj komentarz