Octopus Vulgaris

Kolejny dzień z all inclusive zacząłem porannym bieganiem. Grecy nie należą do aktywnych osób; rowerzystów czy biegaczy szukać ze świecą. Tym bardziej zdziwiony byłem, spotykając na plaży panią wybiegającą z morza w niekompletnym stroju. Może to była Afrodyta? Afrodytę trzeba było przeprosić, czekało przecież wczesne śniadanie, wyjazd zaplanowaliśmy na 9:30. Trzeba jeszcze pogonić ekipę! Zdążyliśmy, autobusem pojechaliśmy do Lixouri, żeby promem przepłynąć do Argostoli – … Czytaj dalej Octopus Vulgaris

Agia Eleni

Zachęceni wczorajszą wycieczką rowerową, zdecydowaliśmy się na kontynuację. Cel wyznaczyliśmy ambitnie, stąd śniadanie i wyjazd trzeba było wyznaczyć wcześniej. Planowo o 7:20 byliśmy już na rowerach w żelaznym składzie: Kuba, Miki i ja. Wersja piesza szybko okazała się nieprzejezdna dla naszych górali. Drogi, które bardziej wyglądały na wyschnięte koryta rzek, zaczęły się dodatkowo robić dość strome… Szybko wróciliśmy w nawigacji do wersji rowerowej, okazała się … Czytaj dalej Agia Eleni

Lankadakia

Zwiedzanie wyspy w tych upałach rowerem możliwe jest tylko rano, trzeba wstawać wcześnie. Zarządziłem zbiórkę na śniadaniu o 7:00 i wyjazd o 7:30. Cóż, przyszło mi zjeść samotnie😢 Na szczęście kompani w końcu dotarli i mogliśmy wyruszyć w trasę. Moja pierwotna propozycja spotkała się ze sprzeciwem, znaleźliśmy kompromis – mała plaża Lankadakia na zachodnim wybrzeżu. Pierwszy podjazd dał się nam starszym we znaki, Miki zdobył … Czytaj dalej Lankadakia

Mawrodafni

Dzień zaczynamy późno, co niektórzy przeklinają japońskich pilotów z IIWW. Zaplanowaliśmy wycieczkę do Lixouri, drugiego miasta pod względem liczby mieszkańców. Miasto to dużo powiedziane, Wronki wydają się dwa razy większe. Chodząc od baru do baru miło spędziliśmy czas, celem jednak była wypożyczalnia rowerów. Wybraliśmy dwa górale i trekking, aby moc pojeździć po górach. Skoro mieliśmy już rowery to wypadałoby, nawiazując do wypraw rowerowych Inter Cars, … Czytaj dalej Mawrodafni

Debiut

Stało się, dziewczyny po kilku latach samodzielnych wypraw, przekonały mnie do kupienia wakacji. Jako, ze w portfolio brakowało Grecji, skusiliśmy się na ofertę Grecos. Do tradycyjnego składu (Asia, Janek, Wocio, Hanka, Miki, Antoś, Ula i ja) dołączył Kuba. Dobrze, że mogłem wybrać wyspę😉 wywiad zadziałał, Kefalonia to dobry wybór. Mieszkamy w hotelu Cephalonia Palace, niedaleko słynnej czerwonej plaży Xî, 6km od miasta Lixouri. Zlokalizowałem już … Czytaj dalej Debiut

Castillo de Santa Bárbara

Dzisiaj znowu aktywnie😀 Wyruszyliśmy w komplecie o 11.30, tym razem autobus zabrał nas za pierwszym razem, jechaliśmy do starej stolicy Teguise, z przesiadką w aktualnej Arrecife. Do celu dojechaliśmy Ok. 14.00. Naszym oczom ukazał się zamek: Miny wszystkim zrzedły jak ogłosiłem, że będziemy tam wchodzić. Dzieci szybko znalazły skrót: Inne biegały po murkach😀 Utworzyły się grupy liderów i maruderów. Spotkaliśmy się na szczycie. Zwiedziliśmy muzeum … Czytaj dalej Castillo de Santa Bárbara

Cóndor de los Andes

Dzisiaj postawiliśmy na kontakt z naturą. Wybraliśmy się do rancza Texas Lanzarote https://ranchotexaslanzarote.com/animales-del-parque/ Spóźniliśmy się przez moje bieganie z Antkiem na transfer, musieliśmy poradzić sobie z dojazdem komunikacją publiczną. Pierwszy autobus tradycyjnie nie chciał nas zabrać😟 na szczęście drugi nie miał z tym problemu😀 Około południa zameldowaliśmy się przy kasach. Nie wykazałem się czujnością, przy pytaniu o wiek dzieci podałem po hiszpańsku 11 i 14. … Czytaj dalej Cóndor de los Andes

Marina Rubicón

Dzisiejsza wycieczka chyba dała w kość. Nie ma dziesiątej, a tu większość w swoich sypialniach. Na posterunku pozostali tylko Wocio, Pipo i Miki. Dzień zacząłem bieganiem, tym razem bez Antosia (obiecał, że potowarzyszy mi jutro) wzdłuż wybrzeża do Puerto Calero. Z tego miejsca wyruszają wycieczki żółtą łodzią podwodną, którą mamy zamiar zaliczyć. Wygląda, że wózki powinny przejść, szlak bardzo malowniczy😀 W międzyczasie chłopacy uruchomili kącik … Czytaj dalej Marina Rubicón

El Cráter de Los Cuervos

Grupa szturmowa stawiła się punktualnie o 9.00. W tym samym czasie podjechała po nas Raquel – przewodniczka mieszkająca od 20 lat na Lanzarote. Co ciekawe, wyjeżdżając z Madrytu planowała tutaj zostać z mężem na rok😀 Okazuje się, że trudno sobie wyjść do parku – lokalne władze wspierają operatorów wycieczek i tylko w ten sposób można poruszać się po parku Parque Natural de Los Volcanes. Do … Czytaj dalej El Cráter de Los Cuervos

Mirador del Puerto

Dzień zaczęliśmy późno, podróż dała się we znaki. Antoś, ku mojej uciesze, zgłosił gotowość do wspólnego biegania: Różnice w ubiorze są nieprzypadkowe, siedzący ma zupełnie inne „grzanie”. Jest pierwszy argument do zabrania wózka biegowego😀 Wybrałem trasę pod górę z odcinkiem szutrowym. Antoś zasnął, a ja przebiłem koło. Dokończyliśmy pętlę, wyszło 5km, z kolei Antosiowi zdrzemnęło się na 3h. Kanaryjskie powietrze robi różnicę… Po powrocie namówiłem … Czytaj dalej Mirador del Puerto

Casa Tara

Jesteśmy na miejscu! Wyspa przywitała nas słońcem, z radością zrzucaliśmy zimowe ciuchy 😀 Mimo 5h lotu wszyscy mieli dość sił, aby wybrać się komunikacją publiczną do naszej kwatery. Mieliśmy szczęście – na autobus czekaliśmy tylko kilkanaście minut. Okazało się, ze było takich więcej – autobus pękał w szwach. Ula tradycyjnie przeklinała nasz wózek – udowodnię, że warto było go wziąć 😀 Po 20minutach wysiedliśmy na … Czytaj dalej Casa Tara

Podziękowania

Melduję się ze słonecznego, zakorkowanego Poznania. Już tęsknię za szlakami, które w dużej części pokonywaliśmy sami: Wracając pociągiem, w przedziale spotkałem innego uczestnika Przejścia (z bilansem zaliczeń 2-1, na korzyść). Było o czym rozmawiać:) Kojarzył nawet chłopaków z mety, potwierdził, że wyglądali świeżo:) Na koniec chciałbym podziękować wszystkim kibicom, komentatorom, osobom które nas wspierały, to było ważne, tam na szlaku. Chłopakom za wspaniałe towarzystwo, nie … Czytaj dalej Podziękowania