
Zaczynają się pierwsze opatrunki. Tomasz, który dołączył do nas z Krzysztofem potrzebuje zabandażować kolano. Zaproponowaliśmy z Arturem przerwę w schronisku Jelenka. Zupełnie przypadkiem trafiliśmy na moje ulubione czeskie piwo – Primator😁 Swego czasu tak mi smakował ten browar, że rozważałem imię Primator dla pierworodnego😂
Pijemy zdrowie Tadeusza, szkoda że musieliśmy się rozstać. Trzymaj się💪
Wchodząc na Śnieżkę mieliśmy okazję obserwować zachód słońca.

Pięknie, choć zaczyna wiać. Na szczęście jesteśmy dobrze przygotowani, nikt nie narzeka na zimno.
W kapliczce na gorze zawaliliśmy znicze ku pamięci Ziemka❤️
