Dzisiaj znowu aktywnie😀

Wyruszyliśmy w komplecie o 11.30, tym razem autobus zabrał nas za pierwszym razem, jechaliśmy do starej stolicy Teguise, z przesiadką w aktualnej Arrecife. Do celu dojechaliśmy Ok. 14.00. Naszym oczom ukazał się zamek:

Miny wszystkim zrzedły jak ogłosiłem, że będziemy tam wchodzić. Dzieci szybko znalazły skrót:

Inne biegały po murkach😀

Utworzyły się grupy liderów i maruderów. Spotkaliśmy się na szczycie.







Zwiedziliśmy muzeum piratów – Mikiemu nagle ubyło lat.






Rejon ten ze względu na krzyżujące się szlaki handlowe był plądrowany przez wielu piratów, najczęściej francuskich i angielskich. Z tego powodu na początku XVI wieku zbudowano zamek.
Po powrocie,


wpadliśmy do baru coś przekąsić. Mały lokalny bar okazał się znakomicie przystosowany dla dzieci, do tego obsługa znała czeski! Antoś wsiąkł na godzinę, zamówiliśmy tortillę, myśląc o meksykańskiej wersji. Przyszła hiszpańska, zbliżona do omleta. Całkiem całkiem. Poprawiliśmy cervezą i wyruszyliśmy w podróż powrotną. TripAdvisor podpowiedział jedną atrakcję, którą mogliśmy zrobić po drodze. W Arrecife utknął wrak greckiego statku towarowego The Telamon, który wracając w 1981 roku z Abidżanu (Nigerią) podczas sztormu nabrał wody i dryfując utknął na mieliźnie. Władze postanowiły usunąć wrak w 2014, proces trwa😀



Dzień zakończyliśmy wspólnie przygotowaną kolacją. Cudowne połączenie lokalnych warzyw i lokalnego wina. Przepysznie😀
Esta bien, Quédese el cambio.
Quédese el cambio, co to znaczy ?
PolubieniePolubienie